Ten blog to moja podróż przez czaso-przestrzeń. Miejsca, w których byłam, rzeczy, których doświadczyłam. Pojawiają się one w formie pisanej, jak również poprzez zdjęcia. Podzielę się też tym, co lubię robić.
sobota, 23 maja 2015
Bzyyyyy ;)
Kwitną, oczarowują kolorystyką, zniewalają i otumaniają zapachem, i szybko przekwitają niestety... Możemy zatrzymać ich obraz na zdjęciach, ale ich woń pozostaje jedynie w naszej pamięci...
poniedziałek, 11 maja 2015
Ekologiczne polowania ;)
sobota, 2 maja 2015
Spacery
Wiosenna aura sprzyja spacerkom. Wszystko kwitnie, buchnęła zieleń, góry dostały świeżych kolorów, więc korzystam, ile się da; i choć ostatnie dni, również te świąteczne, nie są zbyt ciepłe i słoneczne, spacerujemy, oswajamy naszą piesunię z okolicą, i bez względu na pogodę jest przyjemnie :)
czwartek, 16 kwietnia 2015
Piecho ;)
No tak. Po ponad półtorarocznej przerwie mamy znów psa... a właściwie sunię. Na imię jej Megi, ma prawie 7 miesięcy i choć już się z nami oswaja, to ciągle jeszcze nie przywykła do nowego miejsca. Wszystkiego się boi, nie lubi zostawać sama. Tak się zastanawiam, kiedy wszystko będzie w normie, a ona poczuje się jak w domu? Ale tak poza tym, jest przekochana!
piątek, 10 kwietnia 2015
Wiosenne myśli
Nie umiem oprzeć się wiośnie... Wprowadza do mego serca jakiś zamęt... gdzieś chciałabym gnać, iść gdzie oczy poniosą... a równocześnie jest to przyjemne uczucie. Każe mi działać, zmienić coś w moim życiu, we mnie, wokół mnie... dlatego w moim przypadku zmiany przychodzą najczęściej na wiosnę, a nie z kolejnym nowym rokiem, jak to zdaje się być przyjęte przez innych.
Kiedy mroźne powietrze odpuści już sobie ataki, gdy powieje cieplejszy wiatr, gdy słońce zaświeci mi prosto w oczy i zaczyna przygrzewać, tak że roztapia wszelkie kryształki lodu, jakie mogły się zagnieździć we mnie przez ten zimowy okres, wtedy czuję, że zaczynam kwitnąć jak cała przyroda wokół, chcę tworzyć, kochać, chcę żyć.
Kiedy mroźne powietrze odpuści już sobie ataki, gdy powieje cieplejszy wiatr, gdy słońce zaświeci mi prosto w oczy i zaczyna przygrzewać, tak że roztapia wszelkie kryształki lodu, jakie mogły się zagnieździć we mnie przez ten zimowy okres, wtedy czuję, że zaczynam kwitnąć jak cała przyroda wokół, chcę tworzyć, kochać, chcę żyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

